Promienie słoneczne przebijały się przez zasłony w oknach naszej sypialni, leżeliśmy wtuleni w siebie, tak jakbyśmy bali się, że zaraz się ktoś pojawi i nas rozdzieli. Nie, nic takiego się nie zdarzy...
Powoli otwieram oczy, patrzę na zegarek. Jest już 10 rano, a ja nawet nie pamiętam jak znalazłam się w łóżku. Delikatnie starałam się wstać z łóżka, co wcale nie było takie proste, z powodu Jerzego, który mnie w dalszym ciągu obejmował. Podniosłam jego rękę i w tym czasie on otworzył swoje oczy, a nasze spojrzenia się spotkały. Zbliżyłam swoją twarz do jego i nic nie mówiąc, złożył na moich ustach pocałunek.
-Jak w nocy się obudziłem, nie było Cię...- zawahał się- ale zobaczyłem, że drzwi na balkon są otwarte, więc poszedłem po Ciebie. Wyszedłem, Ciebie tam też nie było. Zszedłem na dół, a Ty siedziałaś razem z moją mamą na kanapie przy kubkach z mlekiem, a dokładniej to jedna zasnęła obok drugiej.
Na samą myśl, uśmiech pojawił mi się na twarzy. To musiało słodko wyglądać.
-Zrobiłem wam nawet zdjęcie, ale niestety nic na nim nie widać. Przyniosłem Cię do łóżka, a potem wróciłem i przykryłem mamę...- nie zdążył dokończyć, bo... Tak bardzo pragnęłam poczuć ciepło jego ust że nie wytrzymałam do końca tego co powie... Moje wieczorne, a dokładniej nocne przemyślenia, przestały mieć znaczenie.
[...]
Znów w samochodzie, znów pędzimy kilkaset kilometrów do kolejnego miasta. Tym razem do Katowic. Poznam nowych znajomych, wkroczę powoli w życie studentki. Na pewno będzie ciekawie.
Dzisiaj już nie spałam w samochodzie, cały czas rozmawiałam z Jerzym, w między czasie zadzwoniłam do mamy. Podała mi nawet adres, gdzie mam mieć wynajęte mieszkanie, szybko to załatwiła.
Gdy wjechaliśmy do Katowic, od razu zaczęliśmy szukać naszego hotelu, gdzie Jerzy zarezerwował nam pokój. Po kilku minutach już staliśmy w hotelowej recepcji. Ludzie w holu szemrali coś, gdy tylko zobaczyli Jerzego, ale o dziwo nikt nie prosił go o autograf. Tak więc, po zameldowaniu się i otrzymaniu klucza, właściwie karty do pokoju, udaliśmy się do windy.
Jurek otworzył drzwi do naszego wspólnego pokoju. Był ogromny! W oknach wisiały piękne kremowe firanki, które zwisały aż do podłogi. Łóżko, właśnie łóżko, łóżka nie było... Stał mały stolik z dwoma krzesełkami, było wyjście na taras, na którym stały dwa leżaki. Byłam zachwycona. Łazienka również niczego sobie, przy okazji znalazłam nawet saunę.
-Kochanie, mógłbyś mi powiedzieć, gdzie jest łóżko?- zapytałam.
-Teraz patrz- i wskazał, na ścianę. Popatrzyłam na niego jak na idiotę, lecz po chwili, zobaczyłam jak naciska klamkę, której wcześniej nie zauważyłam. Była ona pomalowana na taki sam kolor, jak kolor ścian. Idealnie lekko żółta. Drzwi również nie odznaczały się w zupełności od reszty. Gdy Jurek otworzył to tajemne przejście, moim oczom pokazało się ogromne łóżko i przytulna sypialnia. Od razu rzuciłam się na łoże. Obok mnie pojawił się Jerzy. Jak miło.
[...]
Impreza miała zacząć się punktualnie o 20. Moje przygotowania ruszyły o 18. Umyłam głowę, zrobiłam makijaż. Nałożyłam podkład, puder, róż, cienie na powieki. Połączyłam jasny, rozświetlający cień z szarym, a na końcu zrobiłam kreskę czarnym eyelinerem. Usta podkreśliłam pastelowo różową szminką. Efekt był piorunujący. Następnie wysuszyłam i wyprostowałam włosy. Zrobiłam przedziałek i po prawej stronie od góry głowy zrobiłam sobie dobierańca.
Założyłam sukienkę, która idealnie pasowała do mojego opalonego ciała. Wyszłam z łazienki.
-Wow, pięknie wyglądasz!- powiedział zaskoczony Jerzy.- Jestem pod wrażeniem.- stał ubrany w czarny podkoszulek i granatowe spodnie. Podeszłam do niego i pocałowałam go.
-Która godzina?
-Już 19:15, musimy się zbierać.
-No okej, jestem gotowa, muszę tylko założyć buty.
-Leć- uśmiechnął się.
W walizce znalazłam moje szpilki. Były w kolorze podobnym do mojej szminki- pastelowy róż, komponowały się z czarną sukienką z Zary.
-Jestem gotowa, możemy iść?- zapytałam.
Popryskałam się jeszcze perfumami i wyszłam z pokoju. Wyszliśmy przed hotel i wsiedliśmy do taksówki, którą zamówiła dla nas recepcjonistka...
_______________________________________________________________________________
Wróciłam, na reszcie! :)
Jak minęły wakacje? Jak tam w szkole? Opowiadajcie! :D
Nie wiem jak często będę pisać rozdziały, ponieważ nauka w liceum mnie strasznie pochłania niestety...
Liczę, że rozdział się Wam spodoba :))
Krytyka, wasze opinie zawsze mile widziane :)
-Zrobiłem wam nawet zdjęcie, ale niestety nic na nim nie widać. Przyniosłem Cię do łóżka, a potem wróciłem i przykryłem mamę...- nie zdążył dokończyć, bo... Tak bardzo pragnęłam poczuć ciepło jego ust że nie wytrzymałam do końca tego co powie... Moje wieczorne, a dokładniej nocne przemyślenia, przestały mieć znaczenie.
[...]
Znów w samochodzie, znów pędzimy kilkaset kilometrów do kolejnego miasta. Tym razem do Katowic. Poznam nowych znajomych, wkroczę powoli w życie studentki. Na pewno będzie ciekawie.
Dzisiaj już nie spałam w samochodzie, cały czas rozmawiałam z Jerzym, w między czasie zadzwoniłam do mamy. Podała mi nawet adres, gdzie mam mieć wynajęte mieszkanie, szybko to załatwiła.
Gdy wjechaliśmy do Katowic, od razu zaczęliśmy szukać naszego hotelu, gdzie Jerzy zarezerwował nam pokój. Po kilku minutach już staliśmy w hotelowej recepcji. Ludzie w holu szemrali coś, gdy tylko zobaczyli Jerzego, ale o dziwo nikt nie prosił go o autograf. Tak więc, po zameldowaniu się i otrzymaniu klucza, właściwie karty do pokoju, udaliśmy się do windy.
Jurek otworzył drzwi do naszego wspólnego pokoju. Był ogromny! W oknach wisiały piękne kremowe firanki, które zwisały aż do podłogi. Łóżko, właśnie łóżko, łóżka nie było... Stał mały stolik z dwoma krzesełkami, było wyjście na taras, na którym stały dwa leżaki. Byłam zachwycona. Łazienka również niczego sobie, przy okazji znalazłam nawet saunę.
-Kochanie, mógłbyś mi powiedzieć, gdzie jest łóżko?- zapytałam.
-Teraz patrz- i wskazał, na ścianę. Popatrzyłam na niego jak na idiotę, lecz po chwili, zobaczyłam jak naciska klamkę, której wcześniej nie zauważyłam. Była ona pomalowana na taki sam kolor, jak kolor ścian. Idealnie lekko żółta. Drzwi również nie odznaczały się w zupełności od reszty. Gdy Jurek otworzył to tajemne przejście, moim oczom pokazało się ogromne łóżko i przytulna sypialnia. Od razu rzuciłam się na łoże. Obok mnie pojawił się Jerzy. Jak miło.
[...]
Impreza miała zacząć się punktualnie o 20. Moje przygotowania ruszyły o 18. Umyłam głowę, zrobiłam makijaż. Nałożyłam podkład, puder, róż, cienie na powieki. Połączyłam jasny, rozświetlający cień z szarym, a na końcu zrobiłam kreskę czarnym eyelinerem. Usta podkreśliłam pastelowo różową szminką. Efekt był piorunujący. Następnie wysuszyłam i wyprostowałam włosy. Zrobiłam przedziałek i po prawej stronie od góry głowy zrobiłam sobie dobierańca.
Założyłam sukienkę, która idealnie pasowała do mojego opalonego ciała. Wyszłam z łazienki.
-Wow, pięknie wyglądasz!- powiedział zaskoczony Jerzy.- Jestem pod wrażeniem.- stał ubrany w czarny podkoszulek i granatowe spodnie. Podeszłam do niego i pocałowałam go.
-Która godzina?
-Już 19:15, musimy się zbierać.
-No okej, jestem gotowa, muszę tylko założyć buty.
-Leć- uśmiechnął się.
W walizce znalazłam moje szpilki. Były w kolorze podobnym do mojej szminki- pastelowy róż, komponowały się z czarną sukienką z Zary.
-Jestem gotowa, możemy iść?- zapytałam.
Popryskałam się jeszcze perfumami i wyszłam z pokoju. Wyszliśmy przed hotel i wsiedliśmy do taksówki, którą zamówiła dla nas recepcjonistka...
_______________________________________________________________________________
Wróciłam, na reszcie! :)
Jak minęły wakacje? Jak tam w szkole? Opowiadajcie! :D
Nie wiem jak często będę pisać rozdziały, ponieważ nauka w liceum mnie strasznie pochłania niestety...
Liczę, że rozdział się Wam spodoba :))
Krytyka, wasze opinie zawsze mile widziane :)